Życiorys i biografia Lionela Messiego Piłkarz argentyński, urodzony 24 czerwca 1987 roku w Rosario. Napastnik lub ofensywny pomocnik. Przez większość swojej dotychczasowej kariery związany z klubem FC Barcelona. Początki kariery Pierwszym klubem Argentyńczyka był lokalny zespół Grandoli. W wieku 17 lat rozpoczął grę dla rodzimego Newell’s Old Boys. Mimo nastoletniego wieku
Nie wypytuj go ciągle, kiedy dokładnie to zrobi i w jaki sposób – pozwól mu zrobić Tobie niespodziankę (chyba, ze sami wcześniej ustalicie dokładną datę). Nigdy nie narzucaj presji – jednemu zajmuje kilka miesięcy, aby podjąć taką decyzję, a innemu kilka lat. Jak myślisz, kiedy jest najlepszy czas na zaręczyny?
Gość r510. jasNE,że TAK. ja Od 3 lat jestem w związku z facetem 23 lata starszym, Teraz mam 23 lata. Jest czuły,opiekuńczy,nie odczuwam różnicy wieku. Ważne jest jednak,żeby potrafić
Co mogliscie robic w wieku 17 lat? bo moja mama kontroluje mnie na kazdym kroku, sprawdza mi sms w plusie, nie pozwala nigdzie wychodzić wieczorem bo wies jest "niebezpieczna", juz wole nie mysliec co by bylo gdybym w miescie mieszkala ale ok, oglonie nie moge sie malowac za bardzo tylko nie widoczny makijaz czyli korektor tusz blyszsczyk bo jak zauwazy to musze od razu zmyc
w wieku 20 lat mowisz, ze przezyles rozne milosci ? zaręczyny to dla mnie zaden dowod milosci. badzcie ze soba, badzcie sobie wierni, kochajcie sie. mysle, ze na dzien dzisiejszy tyle wystarczy i
Poszli do podstawówki w wieku sześciu lat, więc zawodówkę skończą jako 17-latkowie. Tymczasem prawo nakazuje im uczyć się do pełnoletności. Z dyplomem w kieszeni mogą być jedynie młodocianymi, gorzej opłacanymi pracownikami. - MEN zgubiło nasze dzieci w reformie - alarmują rodzice.
W Belgii w zależności od regionu procedury związane z ubieganiem się o uprawnienia mogą się różnić. Przykładowo mieszkańcy Brukseli już w wieku 17 lat mogą zdawać egzamin teoretyczny na prawo jazdy. Dopiero po ukończeniu 18 lat czeka na nich egzamin praktyczny.
Niegdyś zaręczyny w domu przy rodzicach były bardzo dobrze znane i praktykowane. W wielu domach nadal kultywuje się tę tradycję. Jednak na przestrzeni lat zwyczaj ten był modyfikowany i coraz częściej pomijany. Nic dziwnego więc, że nie każdy mężczyzna do końca wie, jak poinformować rodzinę o zaręczynach.
Znajdź odpowiedź na Twoje pytanie o w 10 osobowej drużynie średnia wieku była równa 17 lat.Gdy do grupy dołączył jeden zawodnik,średnia wieku wzrosła do 18 lat.…
Z kamerą Dzień Dobry TVN spotkaliśmy się z parami, które opowiedziały jak wyglądały ich zaręczyny. Jak panowie przygotowują się do tej chwili, jak widzą ją panie? W studiu DDTVN o zmieniającym się, na przestrzeni lat, podejściu do instytucji małżeństwa, rozmawialiśmy z socjologiem - Tomaszem Sobierajskim.
S4B8VEe. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2016-02-26 22:28:03 iniuria Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-14 Posty: 8 Temat: Kiedy zaręczyny?Hej dziewczyny Postanowiłam podzielić się z Wami moją historią. Mam 23 lata i od ponad 2 lat jestem w związku. Mieszkam wspólnie z moim chłopakiem już od 1,5 roku. Z początku wszystko zapowiadało się idealnie. Spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę, mieliśmy nieskończenie wiele tematów do rozmów. Niestety z czasem pojawiły się pierwsze problemy. W sumie wspólne mieszkanie było jego pomysłem i zdecydowałam się na to tak wcześnie właśnie za jego namową. Ale zrobiłam to dlatego, że byłam pewna, że on ma wobec mnie szczere i poważne intencje. Bo ja traktowałam go poważnie od początku. Przypuszczałam, że gdzieś w niedalekiej przyszłości padnie z jego ust jakaś "poważniejsza deklaracja". Wiem, że 2 lata to nie jest jakoś specjalnie dużo, ale moim zdaniem to, kiedy jest odpowiedni czas na zaręczyny zależy od okoliczności. Niejedna para spotyka się przez 8 lat zanim pomyślą o zaręczynach, a w innych związkach przychodzi na to czas dużo wcześniej. My od początku zachowujemy się jak małżeństwo. Dzielimy łóżko i pokój, wspólnie zarządzamy mieszkaniem, gotujemy wspólne posiłki, robimy razem zakupy. On poznał moją rodzinę, a ja jego. Spędzamy wspólnie wakacje. Przeżyliśmy razem naprawdę wiele. Byliśmy razem w zdrowiu i w chorobie, w różnych niebezpiecznych sytuacjach i w szczęśliwych momentach. Moim zdaniem to już jest coś więcej, niż zwykły związek... i nie ukrywam, że chciałabym się wreszcie poczuć kimś więcej niż dziewczyną. Niestety on tego tak nie widzi. Z początku wmawiał mi, że to jeszcze za wcześnie. Później zmienił gadkę i zaczął tłumaczyć się brakiem pieniędzy (co nie jest prawdą). Teraz, kiedy jego sytuacja finansowa jest coraz lepsza i naprawdę bez najmniejszego problemu mógłby zorganizować te zaręczyny (dodam, że ja nie chcę żadnych drogich pierścionków!), to paradoksalnie mówi o tym coraz mniej. Dodam, że mój chłopak ma 26 lat. I jakoś tak w mojej głowie zaczęła kiełkować myśl (podsunięta przez koleżanki), że może on się po prostu do mnie przyzwyczaił. Lubi mieć po prostu w domu kogoś do przytulenia i gotowania. Taką wizytówkę, którą może się pochwalić przed rodziną i kolegami. Kogoś, kto mu zrobi pranie i ugotuje obiadek. A może to ja już po prostu oszalałam... Jakie jest Wasze zdanie? Co byście zrobiły na moim miejscu? 2 Odpowiedź przez szczerahanka 2016-02-26 22:35:02 szczerahanka Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-21 Posty: 54 Odp: Kiedy zaręczyny? "I jakoś tak w mojej głowie zaczęła kiełkować myśl (podsunięta przez koleżanki), że może on się po prostu do mnie przyzwyczaił. Lubi mieć po prostu w domu kogoś do przytulenia i gotowania. Taką wizytówkę, którą może się pochwalić przed rodziną i kolegami. Kogoś, kto mu zrobi pranie i ugotuje obiadek. A może to ja już po prostu oszalałam... "Chyba tak, bo będąc narzeczoną czy żoną dalej będziesz kimś do przytulania i gotowania tylko z etykietką Macie naprawde duzo czasu na takie poważne kroki. Zresztą skąd wiesz, może tak Cię zbywa, bo się do tego przymierza? To, że sie facet nie oświadcza nie oznacza od razu, że nie ma poważnych planów.. Może po prostu jeszcze nie zaczął planować 3 Odpowiedź przez bodzio69 2016-02-26 23:04:51 bodzio69 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-02-26 Posty: 6 Odp: Kiedy zaręczyny?Wszystko sie zmienia, ludzie żenią sie coraz pózniej. Coraz pozniej ma sie dzieci. To ze ci sie nieoswiadczyl nie dowodzi tego ze mu sie znudziłas. Naprawdę potrzeba wiele czasu zeby sie dobrze poznać. Wspólne mieszkanie to było dobre posunięcie bo wtedy dużo przyzwyczajeń i zachowań wychodzi na wierzch. Być może on szykuje cos specjalnego tylko potrzebuje czasu bo chce zeby wyszło dobrze i z pompa. My faceci tak juz mamy 4 Odpowiedź przez Wielokropek 2016-02-26 23:36:59 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-02-26 23:50:12) Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,051 Odp: Kiedy zaręczyny? Co w waszym związku zmienią zaręczyny i pierścionek na palcu? Będąc narzeczoną, inaczej będziesz spała, jadła, wykonywała różne swe obowiązki? A on, mając status narzeczonego, zmieni się jakkolwiek, inaczej będzie wykonywał swe obowiazki?Mieszkacie pod jednym dachem, żyjecie razem, wspólnie prowadzicie gospodarstwo, ja sama zauważyłaś jesteście małżeństwem (jesteście, nie zachowujecie się jak...) od 1,5 zauważyłam Twój wątek z listopada dotyczący tego samego problemu. Napisałaś w nim Kiedyś zapytałam go, kiedy jego zdaniem byłby najlepszy czas na dziecko. Po długich przemyśleniach odpowiedział, że za jakieś 7-8 lat... Dla mnie to zdecydowanie za długo. (...)Problem jest więc nie w terminie zaręczyn (albo nie tylko), ale w braku zgodności co do tego, jak wasz związek ma wyglądać. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 5 Odpowiedź przez ASeyfried 2016-02-29 17:26:13 ASeyfried Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-08 Posty: 198 Odp: Kiedy zaręczyny?Miłość nie istnieje..mężczyznom chofzi tylko i wyłącznie o seks. Dla nich seks to jest miłość. Sorry za szczerość. 6 Odpowiedź przez Petita 2016-02-29 20:34:57 Ostatnio edytowany przez Petita (2016-02-29 20:36:35) Petita Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-09-28 Posty: 257 Wiek: 26 Odp: Kiedy zaręczyny? Nie jestem tradycjonalistką, nie jestem obecnie nawet w związku, a co dopiero mówić o zaręczynach, ale nie rozumiem tej gadki "a co zmieni fakt, że masz pierścionek na palcu". No może dla kogoś zmieni. Jestem w stanie sobie to wyobrazić. Jeśli dziewczyna jest od początku z chłopakiem, co do którego ma poważne plany i mówi mu o tym, że liczy na poważną relację i rozwój tej relacji, bo takie ma przekonania i plany na życie, to wydaję mi się, że partner powinien to uszanować i ustosunkować się do tego, tzn. nie grać na zwłokę, ale porozmawiać z partnerką i szczerze poinformować ją, czy może liczyć na coś więcej. W dzisiejszych czasach pragnienie zaręczyn i ślubu urosło do miana zbrodni wręcz, czego nie rozumiem. Nie rozumiem, co w tym dziwnego, że ktoś chce żyć w bardziej tradycyjny sposób. Faktem jest, że obecnie większość par żyje bez ślubu jak małżonkowie i panowie się do tego bardzo przyzwyczaili. Że nie muszą się deklarować a i tak mają pełną obsługę cały czas. Kobietom może bardziej się śpieszy ze względu na to, że wolałyby urodzić dziecko po ślubie a nie bez niego. Nie roku to nie jest dużo, ale jeśli czujesz już teraz, że Wasze plany na życie się nieco rozbiegają, to myślę, że warto powiedzieć partnerowi wprost jakie masz oczekiwania i niech on się do nich ustosunkuje szczerze a nie zbywając Cię, że nie ma kasy itp., żebyś wiedziała, na co w ogóle możesz liczyć w tej relacji i czy nie marnujesz czasu z gościem, dla którego jesteś tylko "na teraz". 7 Odpowiedź przez On-WuWuA-83 2016-02-29 21:54:15 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-02-29 21:55:25) On-WuWuA-83 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-19 Posty: 2,032 Odp: Kiedy zaręczyny? Petita napisał/a:1,5 roku to nie jest dużo, ale jeśli czujesz już teraz, że Wasze plany na życie się nieco rozbiegają, to myślę, że warto powiedzieć partnerowi wprost jakie masz oczekiwania i niech on się do nich ustosunkuje szczerze a nie zbywając Cię, że nie ma kasy itp., żebyś wiedziała, na co w ogóle możesz liczyć w tej relacji i czy nie marnujesz czasu z gościem, dla którego jesteś tylko "na teraz".W najbliżej okolicy mam/miałem mnóstwo kolegów. Jeden taki bardzo bliski kolega - rok starszy ode mnie jest z dziewczyną już z 10l, mieszkają razem od bardzo dawna i nie mają ani ślubu ani dzieci, mieszkają bardzo blisko. Inny kolega starszy o 6l jest ze swoją kobietą z 12l i dopiero z 2l temu wzięli cywilny ślub, też brak dzieci. Ich sytuacje są troszkę inne ale pewnie jakby bardzo chcieli to wszystko by poszło do przodu wcześniej. Ten gość już się ustosunkował i powiedział że żonę i ewentualnie dziecko chce mieć po 30r. życia. Żeby nie wyszło tak przypadkiem że autorka zmusi go do podjęcia decyzji wcześniej o założeniu rodziny a krótko po 30r. życia tego faceta on będzie już rozwodnikiem z dzieckiem na pokładzie. Też mam takich kilku w okolicy heh. Pseudo: WuWuś 63463780 8 Odpowiedź przez Petita 2016-03-01 13:18:56 Petita Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-09-28 Posty: 257 Wiek: 26 Odp: Kiedy zaręczyny? On-WuWuA-83 napisał/a: Żeby nie wyszło tak przypadkiem że autorka zmusi go do podjęcia decyzji wcześniej o założeniu rodziny a krótko po 30r. życia tego faceta on będzie już rozwodnikiem z dzieckiem na pokładzie. Też mam takich kilku w okolicy zmuszania absolutnie nie namawiam, bo z tego nic dobrego nie wychodzi nigdy, ale do zakomunikowania wprost czego się oczekuje w najbliższej przyszłości, już tak. I do czujności. Oni są ze sobą i tak krótko, ale niektórzy szybciej dojrzewają do decyzji o założeniu rodziny, co powinno się powiedzieć wprost. Bo jak się nie dogadają w tej kwestii teraz, to z obserwacji wiem, że będą tylko kwasy w przyszłości i związek się psuje. Ja znam dwa przypadki, kiedy to facet zwlekał 10 lat z zaręczynami i zwodził dziewczynę, że to jeszcze nie czas, że po co, co to zmieni, natomiast po rozstaniu z nią, znalazł sobie inną i oświadczył się jej po roku znajomości. Można? Można, jak się chce. Uważam, że powinien tamtej dziewczynie powiedzieć wprost, że nie bierze pod uwagę ślubu z nią nigdy, skoro wiedział, że ona na to liczy, bo to dla mnie jak kłamstwo. Na pewno czuł już wcześniej, że to nie jest ta dziewczyna. A dziewczyna, wiadomo, zdążyła się zestarzeć przez czas związku i jej szanse na męża i dziecko są mniejsze (po 30 jest). Zmarnował jej czas. A facet sobie lepiej poradzi. 9 Odpowiedź przez Byla_Narzeczona 2016-03-01 22:20:59 Byla_Narzeczona Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-27 Posty: 1,261 Odp: Kiedy zaręczyny? Ja bym dała spokój. Rozmawialiście na ten temat, on wie, że jesteś gotowa na zaręczyny i chciałabyś tego - i starczy. Oświadczy Ci się, gdy będzie na to gotowy. Póki co żyjcie, kochajcie się, wspierajcie i ogólnie bądźcie szczęśliwi. Wiem, że "narzeczona" brzmi ładniej i poważniej niż "dziewczyna", ale z drugiej strony chyba niczego Ci w związku nie brakuje? Wymuszone zaręczyny nie smakują już tak słodko Zabiję się z miłości do ciebie. Gdybym kochała siebie, zabiłabym ciebie. 10 Odpowiedź przez McMiodek 2016-03-01 23:54:20 McMiodek Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-25 Posty: 3,923 Odp: Kiedy zaręczyny? Nie no, to są dopiero dwa lata moim zdaniem Trochę przesadzasz. Lepiej, żeby Ci się sam z siebie oświadczył, niż żebyś miała to na nim wymuszać, prawda? J - Dokąd idziesz?- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij . Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las. Miał przed sobą sto mil ciszy. 11 Odpowiedź przez madoja 2016-03-02 01:59:59 Ostatnio edytowany przez madoja (2016-03-02 02:03:23) madoja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-08 Posty: 2,448 Odp: Kiedy zaręczyny? Nie zgodzę się z poglądami typu "Co w waszym związku zmienią zaręczyny i pierścionek na palcu?"Należy zrozumieć, że rożni ludzie mają różne potrzeby i marzenia. Autorka chce być narzeczoną i chce deklaracji. Ja, choć uważam że jest trochę za młoda, rozumiem ją. Dla niej to jest ważne, ma do tego prawo. Zaręczyny nie oznaczają ślubu. Np. u mnie między zaręczynami a ślubem minęły dokładnie 3 moich obserwacji wynika, że często ludzie którzy długo zwlekają, nie żenią się wcale. Mi się wydaje, że jak facet widzi, że Tobie tak zależy, a przy tym bardzo Cię kocha, to jednak oświadczyłby się, chociażby po to byś czuła się pewnie, po to byś czuła się w 100% kochana i żebyś wiedziała że ma poważne plany z Twoją zwleka to albo nie jest pewien czy to z Tobą chce spędzić życie, albo może boi się że od razu po zaręczynach będziesz chciała ślubu i na silę wciągniesz go w facetów (kolegów), którzy się już oświadczyli swojej dziewczynie (często w dość młodym wieku), wychodzi takie podsumowanie: chcieli ją "zaklepać". A dokładnie - bali się ją wypuścić z rąk, bali się że jak długo będę to odwlekać, to ona im ucieknie, że znajdzie innego który będzie chciał. Twój facet najwyraźniej się tego nie boi. 12 Odpowiedź przez Śliczna008 2016-03-02 02:18:55 Ostatnio edytowany przez Śliczna008 (2016-03-02 02:21:45) Śliczna008 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-03-02 Posty: 76 Odp: Kiedy zaręczyny?Nie zgadzam się z Madoją:) Zaręczyny i Ślub powinny być wtedy kiedy obie osoby tego chcą na sto procent, bo to decyzja na całe życie i nie powinna być podjęta pod wpływem presji drugiej osoby, zwłaszcza kobiety. To , że autorka chce nie oznacza , że druga osoba również tego chce. To nie koncert życzeń. Nie wiadomo ile jej chłopak ma lat, ale jeżeli 23 to raczej w tym wieku nie myśli się o zaręczynach. Ludzie teraz później się biorą za ożenek. Małżeństwo to żadna gwarancja miłości. 13 Odpowiedź przez madoja 2016-03-02 04:06:21 madoja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-08 Posty: 2,448 Odp: Kiedy zaręczyny? Śliczna008 napisał/a:Nie zgadzam się z Madoją:) Zaręczyny i Ślub powinny być wtedy kiedy obie osoby tego chcą na sto procent, bo to decyzja na całe życie i nie powinna być podjęta pod wpływem presji drugiej osoby, zwłaszcza kobiety. To , że autorka chce nie oznacza , że druga osoba również tego chce. To nie koncert życzeń. Nie wiadomo ile jej chłopak ma lat, ale jeżeli 23 to raczej w tym wieku nie myśli się o zaręczynach. Ludzie teraz później się biorą za ożenek. Małżeństwo to żadna gwarancja oczywiście że nie powinna go zmuszać, nigdzie tego nie powinna spotkać faceta, który ma takie same priorytety jak ona. Oni się najwyraźniej nie dobrali. A jej chłopak ma 26 lat, sama napisała. 14 Odpowiedź przez julka36 2016-03-03 00:45:56 julka36 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-01-31 Posty: 37 Odp: Kiedy zaręczyny?Mój znajomy oświadczył się dziewczynie po 10 latach bycia razem (w tym od jakichś 4 mieszkają ze sobą). Faceci później dojrzewają do poważniejszych deklaracji Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
november59 9 grudnia 2013, 23:55 Ciekawi mnie pewna sprawa - w jakim wieku i po ilu latach związku zaręczyliście się ze swoją drugą połówką? Ja mam ponad 19 lat a mój luby 21. Jesteśmy razem 3 lata i czuję, że coś się święci jeśli chodzi o zaręczyny.. Czy to za wcześnie według was? Podzielcie się swoimi doświadczeniami! ;-) Edytowany przez november59 9 grudnia 2013, 23:55 Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86183 10 grudnia 2013, 11:05 O Boże, myślcie sobie co chcecie, serio. Nie rozumiem dlaczego miałabym omijać temat, w którym mam prawo napisać swoje zdanie (według Was nie moje, ale okej). A dlaczego nie chcę zaręczyn, to już pisałam, bo uważam, że takie deklaracje są zbędne w momencie, kiedy związek już wiele przeszedł i ludzie są pewni, że ten ślub kiedyś wezmą. I tyle, nie rozumiem dlaczego miałabym się Wam tłumaczyć z każdego mojego słowa albo omijać temat. Dołączył: 2010-10-14 Miasto: Madryt Liczba postów: 2252 10 grudnia 2013, 11:10 Czyli ogólnie Ty byś chciała ślub bez zaręczyn tak?Argumentacji także nie rozumiem - ale okej , nie muszę jej rozumieć. Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86183 10 grudnia 2013, 11:15 Czyli ogólnie Ty byś chciała ślub bez zaręczyn tak?Argumentacji także nie rozumiem - ale okej , nie muszę jej rozumieć. To podaj mi proszę dobrą argumentację, która przemawia za zaręczynami. Bo o ile chodzi o rychłe przygotowania do ślubu, to jestem w stanie zrozumieć te narzeczeństwo, jako okres przygotowań. Ale kiedy ktoś się zaręcza i ślubu nie bierze, i oprócz pierścionka na palcu przez lata w związku nic się nie zmienia, to po co się zaręczać?edit: Ślubu narazie nie chcę. Nie uważam, żeby był naszemu związkowi póki co I wtedy, kiedy na Vitalii padły domysły, że pierścionek ma być zaręczynowy, nie chciałam oświadczyn, bo bym ich nie przyjęła, nasz związek był w złym miejscu. I bałam się, że odmowa będzie oznaczała koniec związku, i tyle. Napisałam, że gdyby mi się teraz oświadczył, to bym się pewnie ucieszyła, co nie zmienia faktu, że jest to dla mnie zbędne i niepotrzebne. I proszę nie drążcie bez sensu tematu jak się można ucieszyć na chwilę z czegoś, co uważa się za zbędne, bo to bez sensu. Dopisałam to w ramach wyjaśnień na koniec. Edytowany przez cancri 10 grudnia 2013, 11:52 Dołączył: 2009-01-28 Miasto: Ny Liczba postów: 1318 10 grudnia 2013, 11:26 ja zaręczyłam się w zeszłym roku i jakoś specjalnie nic się nie zmieniło....też bardzo się obawiałam tego, że mój facet wpadnie na ten pomysł, bo dzieci śluby i zaręczyny zawsze napawały mnie przerażeniem...nie jestem tym tradycyjnym typem kobiety.... ale kiedy to zrobił musiał zobaczyć przerażenie w moich oczach, bo aż mu mina zrzedła jak tak biedak klęczał....ale po panice przyszło zadowolenie...też nie planujemy póki co ślubu, a lat mam 29...gdy zapytałam go dlaczego to zrobił, powiedział, że bardzo mnie kocha, jestem kobietą jego życia i przez te zaręczyny chciał mi pokazac jak wiele dla niego znaczę....wzruszyłam się przeokrutnie wtedycancri - też nie rozumiem Twojej argumentacji...za mocno próbujesz nas przekonać (albo siebie), że to do niczego Ci jest niepotrzebne...ale każdy żyje jak chce.... Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86183 10 grudnia 2013, 11:29 margo00 napisał(a):ja zaręczyłam się w zeszłym roku i jakoś specjalnie nic się nie zmieniło....też bardzo się obawiałam tego, że mój facet wpadnie na ten pomysł, bo dzieci śluby i zaręczyny zawsze napawały mnie przerażeniem...nie jestem tym tradycyjnym typem kobiety.... ale kiedy to zrobił musiał zobaczyć przerażenie w moich oczach, bo aż mu mina zrzedła jak tak biedak klęczał....ale po panice przyszło zadowolenie...też nie planujemy póki co ślubu, a lat mam 29...gdy zapytałam go dlaczego to zrobił, powiedział, że bardzo mnie kocha, jestem kobietą jego życia i przez te zaręczyny chciał mi pokazac jak wiele dla niego znaczę....wzruszyłam się przeokrutnie wtedycancri - też nie rozumiem Twojej argumentacji...za mocno próbujesz nas przekonać (albo siebie), że to do niczego Ci jest niepotrzebne...ale każdy żyje jak chce....Nie, po prostu chciałam odpowiedzieć na zarzuty. Zresztą wszystko jest w moim pamiętniku, całe dwa wpisy, które teraz przeczytałam nawet specjalnie. Sama pisałam, że każdy ma prawo żyć jak chce, więc niech inni zrozumieją, że ja też mogę żyć po swojemu. I nikogo nie przekonuję, że zaręczyny są niepotrzebne, tylko piszę, że dla mnie są niepotrzebne. A jak ktoś chce, to niech się zaręcza. To jest różnica, nikomu nie wpajam co ma myśleć. Edytowany przez cancri 10 grudnia 2013, 11:52 meryZpakamery 10 grudnia 2013, 11:52 26, po roku spotykania się i prawie roku mieszkania razem :-) Pomimo że do romantycznych nie należę wspominam ten moment baaaardzo miło. I nie, nic nie zmieniały zaręczyny. Sam ślub na początku też nie. Teraz z biegiem czasu stwierdzam, że ślub jednak zmienia... Dołączył: 2011-11-15 Miasto: Pod Poziomkowym Krzaczkiem Liczba postów: 14722 10 grudnia 2013, 11:57 34 lata, po 8 m-cach zaręczyny OnlyForTalk 10 grudnia 2013, 12:00 cancri napisał(a):duzasyrenka napisał(a):Czyli ogólnie Ty byś chciała ślub bez zaręczyn tak?Argumentacji także nie rozumiem - ale okej , nie muszę jej rozumieć. To podaj mi proszę dobrą argumentację, która przemawia za zaręczynami. Bo o ile chodzi o rychłe przygotowania do ślubu, to jestem w stanie zrozumieć te narzeczeństwo, jako okres przygotowań. Ale kiedy ktoś się zaręcza i ślubu nie bierze, i oprócz pierścionka na palcu przez lata w związku nic się nie zmienia, to po co się zaręczać?edit: Ślubu narazie nie chcę. Nie uważam, żeby był naszemu związkowi póki co I wtedy, kiedy na Vitalii padły domysły, że pierścionek ma być zaręczynowy, nie chciałam oświadczyn, bo bym ich nie przyjęła, nasz związek był w złym miejscu. I bałam się, że odmowa będzie oznaczała koniec związku, i tyle. Napisałam, że gdyby mi się teraz oświadczył, to bym się pewnie ucieszyła, co nie zmienia faktu, że jest to dla mnie zbędne i niepotrzebne. I proszę nie drążcie bez sensu tematu jak się można ucieszyć na chwilę z czegoś, co uważa się za zbędne, bo to bez sensu. Dopisałam to w ramach wyjaśnień na po co Ty się w ogóle tłumaczysz ? Twoje życie, Twoje zaręczyny - Twoja sprawa. Jeśli dziewczyny nie mają swojego życia i rozbierają twoje wpisy na składniki pierwsze - to tylko im współczuć ...Czyżby syndrom Chodakowskiej ? Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86183 10 grudnia 2013, 12:15 OnlyForTalk napisał(a):cancri napisał(a):duzasyrenka napisał(a):Czyli ogólnie Ty byś chciała ślub bez zaręczyn tak?Argumentacji także nie rozumiem - ale okej , nie muszę jej rozumieć. To podaj mi proszę dobrą argumentację, która przemawia za zaręczynami. Bo o ile chodzi o rychłe przygotowania do ślubu, to jestem w stanie zrozumieć te narzeczeństwo, jako okres przygotowań. Ale kiedy ktoś się zaręcza i ślubu nie bierze, i oprócz pierścionka na palcu przez lata w związku nic się nie zmienia, to po co się zaręczać?edit: Ślubu narazie nie chcę. Nie uważam, żeby był naszemu związkowi póki co I wtedy, kiedy na Vitalii padły domysły, że pierścionek ma być zaręczynowy, nie chciałam oświadczyn, bo bym ich nie przyjęła, nasz związek był w złym miejscu. I bałam się, że odmowa będzie oznaczała koniec związku, i tyle. Napisałam, że gdyby mi się teraz oświadczył, to bym się pewnie ucieszyła, co nie zmienia faktu, że jest to dla mnie zbędne i niepotrzebne. I proszę nie drążcie bez sensu tematu jak się można ucieszyć na chwilę z czegoś, co uważa się za zbędne, bo to bez sensu. Dopisałam to w ramach wyjaśnień na po co Ty się w ogóle tłumaczysz ? Twoje życie, Twoje zaręczyny - Twoja sprawa. Jeśli dziewczyny nie mają swojego życia i rozbierają twoje wpisy na składniki pierwsze - to tylko im współczuć ...Czyżby syndrom Chodakowskiej ?Nie wiem, szukam porannych wrażeń :P Ale masz rację, że takie tłumaczenia są bez sensu, muszę się tego po prostu oduczyć. Dołączył: 2007-08-28 Miasto: Warszawa Liczba postów: 12405 10 grudnia 2013, 12:28 Zawsze się zastawiam czemu służą takie tematy, co z tego wynika, jakie wnioski?jeden ma lat 20, drugi 40 jak się zaręcza a trzeci wcale...nie świadczy to ani o uczuciach ani o trwałości związku ani o dojrzałości. Niczego nie gwarantuje. Przeczytam, że jeden po krótkim czasie, drugi po kilkunastu latach...serio nie wiem co z tego można wyciągnąć dla chyba, że ktoś chce się pórownać z kims innym...,,o ten po tym samym czasie co ja, to jest super"...to tak jakby pytac z czym lubicie kanapki i padnie milion odpowiedzi:) Tylko nie bijcie, po prostu mnie to zastanawia jaki to ma sens...żeby nie było, ze zasmiecam forum to odpowiem: ja miałam lat 24, byłam w zwiazku 3 lata, nie wiem czy to dobry wynik. Moze mi ktoś odpowie o czym to świadczy?
november59 9 grudnia 2013, 23:55 Ciekawi mnie pewna sprawa - w jakim wieku i po ilu latach związku zaręczyliście się ze swoją drugą połówką? Ja mam ponad 19 lat a mój luby 21. Jesteśmy razem 3 lata i czuję, że coś się święci jeśli chodzi o zaręczyny.. Czy to za wcześnie według was? Podzielcie się swoimi doświadczeniami! ;-) Edytowany przez november59 9 grudnia 2013, 23:55 Dołączył: 2011-06-24 Miasto: Warszawa Liczba postów: 2848 10 grudnia 2013, 08:49 żal mi Cię jeśli w wieku 19 lat chcesz się zaręczać. w wieku 25 będziesz po rozwodzieEeee...może niektórym się zdarza, ale nie należy wszystkich sprowadzać w to samo miejsce...pamiętajmy, że czasy się zmieniają...kiedyś w wieku 20 lat to była już stara panna ;)jeśli ktoś chce to nie ma przeciwwskazań, choć ja uważam że lepiej trochę zaczekać, pożyć, pobawić się... Teraz partnerów zmienia sie jak rękawiczki i nie chce sie naprawiać i walczyć z problemami, lepiej się rozwieść...a ślub to jednak poważna sprawa. Edytowany przez Behemotkot 10 grudnia 2013, 08:57 Dołączył: 2012-03-18 Miasto: Koszalin Liczba postów: 7879 10 grudnia 2013, 08:54 W moją 18stkę :) on miał 20 :) - oświadczył się po ponad roku bycia razem , aktualnie jestemy ze sobą ponad 5 lat a ślub będzie 6 września ;D -inna- 10 grudnia 2013, 09:06 21 Dołączył: 2012-05-11 Miasto: Gliwice Liczba postów: 5431 10 grudnia 2013, 09:14 oczekujemy dziecka, mieszkamy razem i pobierzemy się kiedy uzbieramy na to kasę - prozaiczna sprawa, ale nie wiem jak w innych rejonach ale u nas jak się zaręczasz to znaczy że masz już środki i organizujesz wesele, wiec nie bedziemy sie zaręczać żeby zadawano nam 100 pytań 'kiedy' tylko po narodzinach dziecka będziemy temat ogarniać ;) Dołączył: 2012-09-06 Miasto: - Liczba postów: 16695 10 grudnia 2013, 09:14 16 lat, po 9 msc związku. Będziemy brać ślub po 7 latach zaręczyn :D Dołączył: 2013-01-14 Miasto: Kielce Liczba postów: 3190 10 grudnia 2013, 09:15 23 lata jestesmy ze soba 6,5 roku i zareczyn brak:)) Dołączył: 2012-01-29 Miasto: Lubin Liczba postów: 716 10 grudnia 2013, 09:17 Ja miałam 22 on 23, poprosił mnie o rękę po roku znajomości, dwa lat później zamieszkaliśmy razem a ślub wzięliśmy 7 lat po zaręczynach:) nie wiem czy to za wcześni czy za późno ;) nie interesowała nas opinia innych zrobiliśmy to co chcieliśmy wtedy kiedy czuliśmy, że tego naprawdę chcemy. Jesteśmy razem 12 lat z czego po ślubie 4 Dołączył: 2012-10-06 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1268 10 grudnia 2013, 09:20 BeBarbie napisał(a):cancri napisał(a):Ja mam 24. lata, mój chłopak też, jesteśmy razem od 6 i nie jesteśmy zaręczeni. Szczerze mówiąc jak mieliśmy tych 20 lat to też nam się wydawało, że zaraz będzie ślub, zero problemów, i tak dalej. A przez tych kilka lat nasz związek przeszedł tyle prób (odległość, ciężkie choroby- i tu mam na myśli bardzo ciężkie jedna po drugiej, kłopoty w rodzinie, wypadki), że generalnie dziękuję Bogu, że się z nim nie zaręczyłam wcześniej. Tzn. z nim owszem, mogłabym, bo ze wszystkich prób wyszliśmy zwycięsko, ale gdyby to był inny człowiek i ja mając 19 czy 20 lat bym postanowiła wyjść na niego za mąż, przed tymi wszystkimi próbami, to bym się pewnie wpakowała w jakieś bagno. I mówię szczerze. Myślę, że nie ma co porównywać nastoletniego życia do dorosłości- oczywiście nastolatkom to wszystko może się również przytrafić.. Ale ludzie w tym wieku się zaręczają, biorą śluby i jakoś są razem dalej. Tylko ja będąc o tych kilka lat starszą cieszę się, że nie podjęliśmy tej decyzji wcześniej. A zresztą zaręczyny na tym etapie nie są mi do niczego potrzebne, są tak, bo on Ci się nie chce oświadczyć. A gdyby to zrobił, to skakałabyś pod sufit i chwaliła się wszystkim. Dołączył: 2010-07-29 Miasto: Bielsko-Biała Liczba postów: 5563 10 grudnia 2013, 09:29 Ja miałam 21 lat on 27 i zaręczyliśmy się po 8 miesiącach znajomości :) november59 10 grudnia 2013, 09:31 missnn napisał(a):żal mi Cię jeśli w wieku 19 lat chcesz się zaręczać. w wieku 25 będziesz po rozwodzieBardzo nie lubię kiedy wrzuca się wszystkich ludzi do jednego wora. Nie znasz mnie, nie znasz naszej relacji i nie wiesz co już razem przeszliśmy. To prawda - jestem młoda, ale nie muszę się bawić i pożyć sobie bez niego, bo możemy równie dobrze to robić razem. Poza tym weźmiemy ślub kościelny, bo jest zgodny z naszą wiarą i nie sądzę, aby tam można było uzyskać rozwód z tak śmiesznego powodu jak np. różnica charakterów. Moi rodzice są po ślubie od ponad 30 lat i mieli wiele poważnych problemów (wypadek ojca np. ) i jakoś się nie rozwiedli. Tak samo jego rodzice, tyle, że tamci są po ślubie cywilnym. Nie w każdym związku coś musi się psuć po ślubie. W dużym stopniu to zależy od świeżo upieczonych małżonków. A niektóre z was chyba wierzą,że po ślubie jakaś klątwa zaczyna działać i wszystko się wtedy sypie...