Jeśli niedawno adoptowałeś nowego psa, jedną z pierwszych rzeczy, które będziesz chciał zrobić, jest nauczenie go załatwiania się na zewnątrz. Wychodź początkowo na 2-3 minuty, a po powrocie nagródź pupila, ale dopiero gdy ten się uspokoi. Nie traktuj wyjścia z domu jak wyjątkowego wydarzenia. Zależy nam, żeby nauczyć psa, że jest to normalne. Odpowiednio przeprowadzony trening w wieku szczenięcym, powoduje, że dorosły pies potrafi spokojnie przespać 8h i cierpliwie Dla psa naturalnym zachowaniem jest załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych poza tzw. gniazdem, którego rolę najczęściej pełni dla niego posłanie. Ty, jako właściciel, musisz jednak nauczyć psiaka, że gniazdem jest całe mieszkanie, a swoje potrzeby powinien załatwiać na spacerze. Jak to zrobić? Oto kilka cennych wskazówek. W książce są cenne wskazówki na temat tego jak pogodzić kwarantannę szczeniaka z socjalizacją, jakie są najczęstsze problemy przy wychowywaniu szczeniaka, jak nauczyć psa dobrych nawyków, jak nauczyć psa odpoczywać, wyciszać się i bawić, co należy zapewnić psu aby był szczęśliwy, jak wprowadzić kennel, czy warto zostawiać Zarówno niewłaściwa opieka, jak i wynikające z niej niezaspokojenie podstawowych potrzeb psa mogą przyczyniać się do jego nadpobudliwości. Nuda i zaburzone relacje z opiekunem wpływają negatywnie na psychikę zwierzęcia i powodują częstsze występowanie patologicznych zachowań lub złych nawyków, a także frustrację u czworonoga. Gryzienie to naturalna psia potrzeba, dlatego szczeniaki bardzo często podgryzają nasze dłonie, 🐶 a niekiedy też nogi. Takie zachowanie wynika z chęci zaba Pytań, jak oduczyć psa sikania w domu, jak nauczyć psa sikać na metę oraz jak nauczyć psa załatwiać się na dworze jest wiele, dlatego odpowiadamy na nie w poniższym artykule. Zdradzamy, jaki jest sposób na sikające psy, czy jest dostępny preparat, żeby pies nie sikał domu oraz jakie są dostępny preparaty odstraszające psy od Naukę posłuszeństwa powinno się rozpocząć już w początkowym okresie życia psa, dzięki czemu jego pobyt w domu i dłuższa rozłąka nie będzie wiązała się ze stresem i nieprzyjemnościami. Jednym z doskonałych narzędzi do nauki jest legowisko dla psa, w którym zwierzak powinien odpoczywać. Odpowiednie podejście w połączeniu z dużą cierpliwością ułatwi proces nauki Wydajcie komendę „target”, wystawcie dłoń i w momencie, gdy pies zacznie zbliżać nos w jej stronę, przesuńcie dłoń o kilka centymetrów dalej. W ten sposób możecie nauczyć psa, by aktywnie podążał za targetem. Z czasem możecie wykorzystać tą umiejętność do wykonania ósemek, między waszymi nogami, slalomów, czy nauki Bez nich, trening może stać się frustrujący zarówno dla ciebie, jak i dla twojego psa. Pamiętaj, że cel to nauczyć psa aportować, a nie zmusić go do tego. Dlatego też, cierpliwość i konsekwencja powinny być twoimi głównymi narzędziami podczas tego procesu. Jak radzić sobie z problemami w trakcie nauki aportowania CsvS. Przez aktualizacja dnia 18:57 Zastanawiasz się, dlaczego pies nie przychodzi na zawołanie? Nie rozumiesz tego, bo przecież po tym, jak pupil przyjdzie do Ciebie, nie spotyka go nic złego? Powód może być o wiele bardziej prozaiczny i zaskakujący, niż Ci się wydaje! Nauka przywołania psa - podstawowe zasady Pies nie reaguje na zawołanie - jakie błędy popełniamy najczęściej? Jednym z najczęściej popełnianych błędów przez właścicieli psów jest przywołanie zwierzęcia, gdy… kończą spacer i zamierzają zapiąć smycz! Choć wiele osób nie dostrzega w takim działaniu niczego niewłaściwego, bo przecież nie robią psu krzywdy, nie krzyczą, nie biją, to dla psa przywołanie zaczyna być równoznaczne z końcem przyjemności i swobody! Kolejnym równie dużym błędem, który skutkuje tym, że pies nie przychodzi na zawołanie jest karcenie psa, gdy ten przyjdzie (bo nie przybiegł natychmiast, gdy został zawołany). Innym, wołanie groźnym, niemiłym głosem oraz przywoływanie, gdy zamierzasz wykonywać czynności, których pies nie lubi, np. czyszczenie uszu, kąpiel, itp. Pamiętaj o tym, że wołanie psa w sytuacjach, które wiążą się dla niego z czymś nieprzyjemnym, będzie wcześniej czy później skutkować problemami z tym, by pies przyszedł, kiedy tego chcesz. Jak nauczyć psa komendy do mnie? Podstawowe zasady Jako przewodnik swojego psa musisz być dla niego autorytetem, pies powinien Ci ufać. Relacje między psem i przewodnikiem powinny być silne, dobre i bliskie. W przeciwnym wypadku żadne szkolenie nie będzie skuteczne. Dopiero wtedy, kiedy już masz wypracowaną satysfakcjonującą relację i pies ufa Ci, nauka przywołania psa może się rozpocząć. Musisz uświadomić sobie, że opiera się ona przede wszystkim na współpracy oraz… dobrej zabawie! Przed każdym treningiem wyprowadź psa na krótki spacer, by mógł spożytkować nadmiar energii i zrelaksować się, np. węsząc. Nie podawaj posiłku bezpośrednio przed szkoleniem, bo może to skutkować ospałością. Pies nie będzie też wystarczająco zmotywowany do zdobywania smakołyków. ©Shutterstock Nauka reagowania na imię – wstęp do właściwej nauki przywołania psa Naukę rozpocznij od ćwiczenia szybkiego reagowania psa na swoje imię. Nie będziesz przywoływać psa po imieniu, ale jest to potrzebna umiejętność, dzięki której będzie on mógł skupić na Tobie swoją uwagę. W celu wyćwiczenia reagowania na imię wykonaj takie etapy jak: skojarzenie – zawołaj psa po imieniu i gdy zareaguje, natychmiast podaj smakołyk, utrwalaj to ćwiczenie wiele razy w domu, w spokojnej atmosferze, bez rozproszeń, naprowadzenie – ten etap przeprowadź razie potrzeby, gdyby pies nie reagował na swoje imię i nie patrzył na Ciebie – wówczas wypowiadając jego imię, naprowadź go smakołykiem tak, by spojrzał na Ciebie – kiedy to zrobi, nagródź go, powtarzaj, aż psiak będzie reagował bez naprowadzania smakołykiem, przedłużenie – stopniowo wydłużaj czas skupienia psa na sobie, zwlekając z podaniem smakołyka, utrwalenie – kiedy pies reaguje na imię szybko i za każdym razem, wołaj psa w różnych warunkach, ćwicz z nim stopniowo zwiększając ilość czynników rozpraszających (najpierw w innym pomieszczeniu, później wychodząc z pomieszczenia i stojąc w pewnej odległości od psa, dalej np. w ogrodzie, na łące, itd.). Kiedy ten etap masz za sobą, możesz przejść do właściwej nauki przywołania. Przywołanie psa - o tym pamiętaj! Pamiętaj o podstawowej zasadzie podczas nauki przywoływania, jaką jest przywoływanie psa wyłącznie w sytuacji, gdy ma go spotkać coś przyjemnego (np. smakołyk, zabawa, głaskanie, wyjście na spacer, itp.). Nigdy nie przywołuj psa, gdy jego powrót do Ciebie będzie wiązał się z czymś niemiłym, np. wspomnianym zapięciem na smycz, skarceniem, czyszczeniem uszu, itp. Nigdy nie karć psa, nawet jeśli nie reagował na przywołanie i przyszedł dopiero po dłuższym czasie. Kiedy pies przyjdzie, należy go za to nagrodzić – w ten sposób budujesz pozytywne skojarzenia z przywoływaniem. Podczas przywołania pamiętaj o wydawaniu komendy psu "do mnie" możliwie najprzyjemniejszym i najbardziej zachęcającym tonem głosu. Musisz ponadto uświadomić sobie, że nauka przywołania jest długotrwałym procesem, który wymaga od Ciebie zaangażowania, wyrozumiałości i cierpliwości: nie możesz oczekiwać od psa, że będzie bezbłędnie i natychmiast reagował na „do mnie” czy inną komendę po kilku treningach, nie możesz niczego przyspieszyć, czy pominąć jakiegokolwiek etapu (np. nie możesz zacząć przywoływać, psa na zewnątrz, jeśli nadal nie przychodzi na przywołanie w domu), musisz dostosować tempo nauki do możliwości psa, aby się nie zniechęcił i nie znudził. Nauka przywołania psa krok po kroku ©Shutterstock Nauka przywołania psa w domu - pierwsze próby Pierwsze próby przywołania powinny odbywać się w domu, w znanym i bezpiecznym dla psa środowisku, w którym nic go nie będzie rozpraszać. Zacznij naukę od oddalania się tyłem od psa na odległość zaledwie 1-2 kroków. Jednocześnie powtarzaj przy tym komendę „do mnie”. Kiedy pies zwróci na Ciebie uwagę i ruszy w Twoją stronę, nagródź go. Stopniowo możesz zwiększać odległość. Następnie ćwicz przywołanie w różnych pomieszczeniach w domu. Ćwiczyć powinni wszyscy domownicy. Nawet jeśli pies opanuje przywołanie w domu, nie oznacza to, że tak samo szybko będzie na nie reagował w innym miejscu, np. w ogrodzie czy w lesie, gdzie znacznie zwiększa się liczba rozproszeń. W każdym nowym miejscu musisz w związku z tym rozpoczynać naukę od podstaw, metodą małych kroków. ©Shutterstock Kolejny krok to nauka przywołania psa na zewnątrz Pamiętaj o tym, że im bardziej wymagające jest środowisko, tym bardziej atrakcyjna powinna być niespodzianka, która czeka na psa po przyjściu do Ciebie – jeśli na co dzień ćwiczysz z psem na smakołykach np. w postaci suchej karmy czy parówek, na czas ćwiczeń z przywołania w wymagającym środowisku zafunduj mu coś ekstra. Świetnie sprawdzi się nagroda w postaci jak surowego mięsa czy wędzonej ryby, jeśli za nimi przepada. Po wyjściu na zewnątrz nie spuszczaj psa od razu ze smyczy, ale ćwicz początkowo przywoływanie na smyczy lub np. za pomocą specjalnej długiej linki treningowej. Wybierz stosunkowo spokojne miejsce, w którym nic nie będzie rozpraszać psa – zatłoczony park na pewno nie jest dobrym wyborem na pierwsze próby przywołania poza domem. Jeśli pies właściwie reaguje, kolejnym krokiem będzie puszczenie smyczy i ponowne wielokrotne ćwiczenie przywołania. Dopiero kiedy masz pewność, że pies odpowiednio reaguje, możesz całkowicie odpiąć smycz bądź dlugą linkę. Podczas ćwiczeń na zewnątrz musisz się w nie maksymalnie angażować, często przywoływać psa, nagradzać go solidnie za każdym razem, gdy przybiegnie i ponownie pozwalać oddalać się. Istotną kwestią jest zwracanie na siebie uwagi poprzez np. odbieganie od psa, piszczenie i inne czynności, które zainteresują zwierzę – dzięki temu masz szansę stać się bardziej atrakcyjnym niż otoczenie. Wszystko to może też pomóc w sytuacji awaryjnej, gdy pies odbiegnie za daleko i nie zareaguje na standardowe „do mnie”. Przywołanie psa - podsumowanie Na koniec musisz sobie uświadomić, że nauka przywołania tak naprawdę nigdy się nie kończy. Nawet jeśli teraz pies błyskawicznie reaguje na przywołanie, nie oznacza to, że zawsze tak będzie. Dlatego w ramach utrwalania nabytych umiejętności warto i trzeba ćwiczyć z psem do końca jego życia. Wychodzimy z psem zazwyczaj minimum 3 razy dziennie, każdego dnia. Proste ćwiczenia wykonywane w tym czasie polegające na zawołaniu psa, pochwaleniu i daniu smakołyka za przyjście naprawdę nie wymagają wiele wysiłku, a przyniosą wiele korzyści i ułatwią funkcjonowanie z psem w różnych codziennych sytuacjach! Przeczytaj również: Jak nauczyć psa podstawowych komend? Jak nauczyć psa aportować? Jak nauczyć psa komendy siad? Jak nauczyć psa "leżeć? Jak nauczyć psa komendy "zdechł pies"? Twoja rodzina powiększyła się o czworonożnego przyjaciela? To wspaniale! Przed Tobą piękne chwile, ale i duża odpowiedzialność w wychowaniu pupila. Jednym z pierwszych zadań będzie nauczenie psa czystości, a my podpowiemy Ci, jak to osiągnąć. 1. Jak oduczyć psa sikania? Im szybciej, tym skuteczniej, ale… 2. Krok pierwszy – jeśli w domu, to w wyznaczonym miejscu 3. Krok drugi – wychodzimy za potrzebą na dwór 4. Krok trzeci – pracuj nad wyrobieniem nawyku 5. Jak nauczyć psa czystości? To nie takie trudne Jak oduczyć psa sikania? Im szybciej, tym skuteczniej, ale… Tzw. trening czystości należy wprowadzić już pierwszego dnia, w którym pies pojawia się w domu. Im więcej czasu poświęcisz, aby nauczyć psa sikać w jednym miejscu, a następnie na dworze, tym szybciej pojmie on obowiązujące zasady. Jest to okres, w którym masz możliwość poznać sposoby komunikacji Twojego pupila oraz rozpoznać sygnały, które Ci daje. Oczywiście naukę czystości najlepiej byłoby wprowadzać już u szczeniąt, jednak również dorosłego psa można nauczyć załatwiać się na dworze. Krok pierwszy – jeśli w domu, to w wyznaczonym miejscu Szczeniak jest niczym małe dziecko i potrzebuje Twojej opieki oraz bliskości. Są momenty, w których możesz mieć pewność, że będzie chciał się załatwić. Po jedzeniu, spaniu i po intensywnej zabawie niemal natychmiast poczuje potrzebę. Pamiętaj, że młody pies nie prześpi również całej nocy. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest wynoszenie go jak najczęściej na dwór, jednak warto wybrać w domu jedno miejsce, w którym maluch również będzie mógł się załatwić W utrzymaniu czystości pomogą Ci specjalne podkłady higieniczne z wodoodpornym spodem, które wypełnione są chłonnymi włóknami. Wiele z nich pochłania również zapach moczu. Wynoś malucha na matę, gdy tylko zauważysz, że szuka miejsca do załatwienia się. Koniecznie pochwal go i nagrodź smakołykiem, jeśli zrobi siku na matę. Wzmacniaj dobre zachowanie, nie skupiaj się na wpadkach. Zignorowanie kałuży na środku salonu przyniesie lepszy skutek niż ukaranie psa. Jeśli natomiast zastaniesz psa w trakcie sikania, klaśnij w dłonie lub tupnij, aby przerwał i szybko przenieś go na matę. Krok drugi – wychodzimy za potrzebą na dwór Pierwszy sukces za Tobą. Wiesz już, jak nauczyć psa sikać na matę w konkretnym miejscu. Wiemy jednak, że to tylko pierwszy etap. Teraz czas popracować nad tym jak oduczyć psa załatwiania się w domu. Podstawą są jak najczęstsze spacery, ponieważ szczeniak nie umie wstrzymywać oddawania moczu tak długo jak dorosły pies (szczególnie dotyczy to psów małych ras). Wyprowadzaj go co godzinę lub dwie, a obowiązkowo rób to po spaniu, jedzeniu lub piciu oraz zabawie. Na dworze chwal i nagradzaj pupila za każdym razem, gdy się załatwi. Na początku może się zdarzyć, że psiak nic nie zrobi podczas spaceru, a wysika się w domu na macie. Nie karć go za to, do tej pory było to przecież zachowanie pożądane. Krok trzeci – pracuj nad wyrobieniem nawyku Pamiętaj, że to zachowanie człowieka determinuje jak szybko pies oduczy się sikania w domu. Oczywiście wiedza teoretyczna zbliży Cię do osiągnięcia sukcesu, ale w dużej mierze od Twojej cierpliwości i konsekwencji zależy jak szybko będziecie mogli świętować. Naucz się odczytywać znaki, takie jak niepokój, piszczenie czy kręcenie się i wąchanie podłogi. Zachowaj spokój, delikatnie postaw psa na macie lub wynieś do ogrodu. Miej przy sobie smakołyki, którymi nagrodzisz czworonoga za załatwienie się w odpowiednim miejscu. Z czasem możesz wprowadzić słowa, które będą kojarzyły się psu jako „załatwianie się na zawołanie”. Mów je w momencie, gdy pupil będzie robił siku, a następnie pochwal i daj smakołyk. Możesz mieć pewność – przyjdzie moment, w którym Twój pies nauczy się sygnalizować potrzebę wyjścia na dwór odpowiednio wcześnie. Dotyczy to nie tylko szczeniąt, ale także psów dorosłych. Twoje zaangażowanie szybko przełoży się na wspólny sukces. Jak nauczyć psa czystości? To nie takie trudne Teraz wiesz już jak nauczyć psa czystości i załatwiania swoich potrzeb poza domem. Trening czystości, który wspólnie odbędziecie oznacza nie tylko czysty dom. Dzięki niemu dowiesz się, jak Twój pupil reaguje w określonej sytuacji, co go cieszy i czego się boi. Nauka załatwiania się na dworze wzmocni Wasze relacje na wielu polach i sprawi, że czworonożny przyjaciel będzie miał do Ciebie bezgraniczne zaufanie Absolwentka Ochrony Środowiska Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (2000-2005), tytuł magistra otrzymała, broniąc pracy na temat występowania i ekologii dzięciołów, a także Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie (2005-2011), z roczną wymianą na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Weganka, interesuje się przyrodą, entomologią, ornitologią, dermatologią i żywieniem psów i kotów. Prywatnie właścicielka energicznego kundelka – Zorki. Aportowanie może być bardzo ciekawym urozmaiceniem codziennych spacerów. W jednym z wcześniejszych postów pisałam już o tym jak nauczyć psa aportowania. Jednak od fajnej zabawy do chorobliwej fiksacji droga jest niestety dość krótka. Dlatego też dziś chciałabym skupić się na tych bardziej negatywnych aspektach rzucania psu piłki, czy innych przedmiotów. Na początku zaznaczę tylko, że czym innym jest rzucenie psu aportu dwa, czy trzy razy podczas spaceru, a czym innym monotonne rzucanie np. piłki przez kilkanaście minut bez przerwy. Takie jednostajne zabawy piłką mogą niestety doprowadzić do wielu problemów zdrowotnych oraz behawioralnych u waszych psów. Niezdrowa fiksacja O fiksacji, czy obsesji mówimy wtedy, gdy pies nie widzi świata poza jakimś przedmiotem. Jest na nim całkowicie skupiony, mocno pobudzony i może się nim bawić w nieskończoność, nawet pomimo dużego zmęczenia. Może się wydawać, że to świetna sprawa. Pies jest skupiony na piłce tak mocno, że nie zauważa innych psów, biegaczy, rowerzystów i wszystkich rozproszeń, które normalnie bardzo utrudniają nam pracę z psem. Mamy więc „psa idealnego”, który jest ciągle przy nas (a tak naprawdę przy piłce), nie ucieka, nie szuka śmieci na ziemi, nie odbiega do innych psów itd. Problem jednak w tym, że taka fiksacja na piłkę, czy jakikolwiek inny obiekt, nie jest zdrowa dla psa. Zafiksowany pies nie zaspokaja swoich naturalnych potrzeb takich jak węszenie, eksploracja otoczenia, kontakt z innymi psami. Znam nawet przypadki psów, które były tak zafiksowane na piłkę, że „zapominały” załatwić się podczas spaceru. Oczywiście kończyło się to nieprzyjemną niespodzianką na środku salonu po powrocie do domu. Pies, który ma obsesję na punkcie piłki jest też stale pobudzony, nie potrafi się wyciszać i odpoczywać. Organizm takiego psiaka jest w ciągłym stresie, co niestety negatywnie odbija się na jego zachowaniu i zdrowiu. Przewlekły stres hamuje proces uczenia się, zaburza pracę układu trawiennego, krążenia i obniża odporność psa. Może też prowadzić do zaburzeń snu, nerwicy, a nawet depresji. Wzmagamy nadpobudliwość psa Powiedzenie „praktyka czyni mistrza” sprawdza się również u psów. Jeżeli pozwalacie swojemu psu powtarzać jakieś czynności, to będzie w nich co raz lepszy. Dlatego z psem, który jest nadpobudliwy lepiej ćwiczyć spokojne zachowania takie jak wyciszanie, odpoczynek, samokontrola, czy zabawy węchowe, niż stale „nakręcać go” poprzez rzucanie piłeczki. Wiele osób uważa, że ich pies potrzebuje dużo ruchu, musi się przecież wybiegać, a najprostszą i najszybsza formą zmęczenia psa jest rzucanie mu piłki. To prawda, że są takie rasy psów, które wymagają nieco więcej ruchu. Coś o tym wiem z moimi dwoma wyżłami 😉 Można jednak zapewnić psu taką formę ruchu, która będzie dla niego zdrowsza od ciągłego rzucania piłki. Nie można też zapominać o tym, że spacer powinien zaspokajać wszystkie potrzeby psa, również te umysłowe. Kilka pomysłów na fajne zabawy z psem podczas spacerów znajdziecie w moich wpisach: aktywny spacer latem, jesienią i zimą. Mam nadzieję, że staną się one dla was inspiracją do urozmaicenia codziennych spacerów. Warto też pamiętać o tym, że rzucając psu piłkę nie tylko jeszcze bardziej go nakręcamy, ale też nieświadomie pracujemy nad jego kondycją. Może się więc okazać, że na początku 5 min rzucania piłki zmęczy waszego psa, ale po tygodniu trzeba będzie rzucać mu piłkę przez pół godziny, potem godzinę itd. Dlatego też rzucanie piłki wcale nie jest dobrym pomysłem na zmęczenie psa. Zdecydowanie lepiej sprawdzi się tu urozmaicony spacer z elementami posłuszeństwa i pracy węchowej. Uczymy psa gonić szybko poruszające się obiekty Rzucanie piłki nie jest też dobrym pomysłem, jeśli wasz psiak goni koty, rowery, biegaczy i inne szybko poruszające się obiekty. Pamiętajcie, że „praktyka czyni mistrza” i utrwala dane zachowanie. Dla psa nie ma większego znaczenia czy goni rowerzystę, czy piłkę. Sama czynność pogoni sprawia mu ogromną frajdę. Jeśli więc pracujecie z psem nad ignorowaniem szybko poruszających się przedmiotów, lepiej zaniechać zabawy piłką. Wpływ na relację z opiekunem Kolejnym minusem zabawy piłką jest fakt, że nie pomaga ona specjalnie budować pozytywnej relacji pomiędzy psem i jego opiekunem. Powinno nam zależeć na tym, żeby pies chciał być blisko nas i kojarzył nas ze źródłem wszystkich fajnych zabaw i nagród. Tymczasem rzucając psu piłkę uczymy go, że odbieganie od nas jest super, a najlepsza nagroda (czyli moment złapania piłki) znajduje się daleko od nas. Zdecydowanie lepszą zabawą, pod względem budowania relacji psa z opiekunem, jest zabawa szarpakiem, lub wspólne zabawy węchowe. źródło: YoutubeBuddy the Rescue Dog Opublikowany 11 cze 2016 To co na powyższym filmie może wydawać się psią radością, jest tak naprawdę niezdrową ekscytacją. Jak widać pies do zabawy wcale nie potrzebuje swojego opiekuna. Wystarczy mu automatyczna wyrzutnia do piłek. Ciężko więc twierdzić, że rzucanie psu piłki może pozytywnie wpłynąć na relację z opiekunem. Problemy ze stawami Rzucanie piłki może też mieć negatywne skutki zdrowotne dla psa. Wyskoki, nagłe skręty i powtarzanie stale tych samych ruchów nie jest dobre dla psich stawów, mięśni i ścięgien. Niestety większość psów daje z siebie wszystko podczas pogoni za piłką i nie zważa na swoje zdrowie. Dlatego lepiej nie rzucać piłki: szczeniakompsom młodym, u których nie zakończył się jeszcze proces wzrostupsom, które mogą mieć problemy ze stawami, mięśniami, ścięgnami czy układem krążeniastarszym psom Nawet jeśli twój pies jest dorosły i w pełni zdrowy zawsze pamiętaj o odpowiedniej rozgrzewce przed ćwiczeniami i o rozciąganiu po nich. Problemy z zębami Kleje i inne substancje używane do produkcji piłek tenisowych nie zostały dobrane z myślą o psich zębach. Niestety rozgryzanie piłek tenisowych może trwale uszkodzić szkliwo. Dlatego decydując się na zabawę piłką, lepiej jest wybrać taką, która została wyprodukowana specjalnie z myślą o psach. Wystrzegajcie się też piłek o włochatej powierzchni, do której mogą przyczepiać się piasek i bród. Po kilku dniach zabawy taką piłką jej powierzchnia będzie przypominała papier ścierny. Gryzienie jej sprzyja uszkadzaniu powierzchni psich zębów, co może prowadzić do bolesnej ekspozycji miazgi, a nawet obumarcia zębów. Nie bez znaczenia jest też powierzchnia, na której rzucacie psu piłkę. Pies może uszkodzić sobie dolne zęby próbując z rozpędu złapać piłkę leżącą na betonie, czy innym twardym podłożu. Podobne zagrożenie może stanowić zwykły trawnik, na którym znajdują się na przykład kamienie. Zadławienie się Jeśli piłka, którą rzucacie jest zbyt mała, to pies może ją połknąć lub się nią zadławić. W skrajnych wypadkach taka sytuacja może doprowadzić nawet do śmierci psa. Dlatego podczas wyboru piłki zwracajcie szczególną uwagę nie tylko na materiały z jakich jest wykonana, ale też na jej rozmiar. Dobrze też, żeby do piłki był doczepiony kawałek sznurka, który umożliwi wyciągnięcie jej z psiego gardła w razie zadławienia. Piłki z piszczałką Osobiście nie kupuję psom żadnych zabawek z piszczałkami. Jednym powodem jest to, że dźwięk piszczałek mnie po prostu irytuje. Drugim jest to, że tego typu zabawki nie są najlepsze w szczególności dla psów, które mają tendencje do fiksowania się na różnych przedmiotach oraz dla szczeniaków. Szczeniaki uczą się kontrolować siłę swoich szczęk metodą prób i błędów. Podczas zabawy podgryzają inne szczeniaki z miotu coraz mocniej, aż do momentu, w którym drugi psiak zacznie piszczeć. Jest to jasny sygnał, że to ugryzienie było już zbyt mocne. Jeśli rozbawiony szczeniak nie przestanie gryźć drugiego psiaka, zwykle do akcji wkracza ich matka i po prostu rozdziela maluchy. W ten sposób szczeniaki uczą się tzw. inhibicji gryzienia, czyli kontroli siły swoich szczęk. Dając szczeniakowi piłkę z piszczałką uczymy go czegoś dokładnie odwrotnego. Im mocniej psiak gryzie piszczącą piłkę tym jest fajniej. W ten sposób szczeniak uczy się ignorować sygnały, które zwykle oznaczają koniec zabawy. Jak myślicie jak będzie wyglądała zabawa takiego psa z innymi czworonogami? Czy będzie w stanie przerwać „zabawę”, gdy drugi pies zacznie piszczeć, czy jeszcze bardziej nakręci go to do podgryzania? To samo tyczy się też oczywiście gryzienia waszych rąk czy nóg 😉 Jestem bardzo ciekawa jak wyglądają wasze zabawy z psami. Czy próbujecie zmęczyć je ciągłym rzucaniem piłki, czy może znaleźliście lepsze aktywności dla ich ciał i umysłów? Czy obserwujecie u swoich psów negatywne aspekty rzucania piłki takie jak fiksacje, przewlekły stres, nadpobudliwość, problemy ze stawami lub zębami? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach.